Polecamy

You can skip ad in

SKIP AD >

0

0:00

/

0:00

EMBED THIS PLAYER
COPY

DOWNLOAD STARTED!

Gilewicz o kadrze: Solidna defensywa

Gilewicz o kadrze: Solidna defensywa


height=225© Dostarczane przez Przegląd Sportowy

Reprezentacja Polski rozegrała dwa ostatnie mecze towarzyskie w 2017 roku. Biało-czerwoni najpierw bezbramkowo zremisowali z Urugwajem, a w poniedziałek przegrali z Meksykiem 0:1. Spotkania kadry Adama Nawałki specjalnie dla „PS” ocenia były reprezentant kraju Radosław Gilewicz.

Nasi piłkarze w spokoju szykują się do przyszłorocznych mistrzostw świata. Adam Nawałka w ostatnich dwóch sparingach postanowił po raz pierwszy wypróbować taktykę z trójką obrońców. – W meczu z Urugwajem gra w defensywie wyglądała bardzo solidnie. Sami co prawda nie strzeliliśmy gola, ale ważniejsze moim zdaniem było zachowanie czystego konta. Wiemy, że w ostatnich eliminacjach mieliśmy z tym sporo problemów, więc jest to duży plus. Mocnym przeciwnikom, za których trzeba uważać Urugwaj i Meksyk, nie pozwoliliśmy stworzyć zbyt wielu okazji. Bramka w poniedziałkowym meczu też padła raczej po przypadkowej akcji, to nie była ładna i składna wymiana podań ze strony rywali. Takie rzeczy czasami się zdarzają. System z trójką obrońców się jednak sprawdził. Lepiej z Urugwajem, gorzej z Meksykiem, ale jest w nim potencjał – uważa były reprezentant Polski Radosław Gilewicz.

Znacznie mniej optymistycznie wyglądała sytuacja w przednich formacjach. Pod nieobecność Roberta Lewandowskiego biało-czerwoni ani razu nie zdołali pokonać bramkarzy rywali. Szansę od selekcjonera dostali Kamil Wilczek i Jakub Świerczok, ale trudno powiedzieć, że ją wykorzystali. – Napastnik Zagłębia zobaczył, że rywalizacja na poziomie międzynarodowym to coś zupełnie innego niż mecze w ekstraklasie. Wiemy, że bez Lewego jesteśmy dużo słabsi. Musimy cały czas monitorować pozostałych snajperów, w tym momencie żadnego nie można skreślić. Do mundialu zostało pół roku. Wydaje mi się, że rywalizacja o miano numeru dwa w kadrze rozstrzygnie się dopiero na wiosnę. Jeśli na przełomie kwietnia i maja na przykład Łukasz Teodorczyk zacznie regularnie zdobywać bramki, to będzie na uprzywilejowanej pozycji – komentuje Gilewicz. – Trudno jednak mieć do piłkarzy jakieś wielkie pretensje za te dwa mecze, bo grali w bardzo eksperymentalnym składzie – dodaje były zawodnik VfB Stuttgart.

Listopadowe zgrupowanie ma też jednak kilku wygranych. Dużo pozytywnych opinii zebrał przede wszystkim Jarosław Jach. – Zagrał bardzo solidnie i dla mnie jest sporym zaskoczeniem. Wyróżniłbym też Jacka Góralskiego. Na tle Urugwaju pokazał dużą klasę i z mojego punktu widzenia zrobił kolejny krok do przodu, stając się poważną alternatywą do rywalizacji o miejsce w środku pola. Bartosz Bereszyński po raz kolejny potwierdził ogromne możliwości. Jego atutem jest na pewno uniwersalność, może przecież na dobrym poziomie może grać po obu stronach boiska. Ciekawą opcją jest też Maciej Makuszewski, który w końcówce meczów potrafi dać dużo szybkości i dynamiki – wylicza Gilewicz.

Czasu do mistrzostw świata jest już coraz mniej. Adam Nawałka w kolejnych sparingach będzie już prawdopodobnie stawiał na sprawdzone nazwiska, ale niewykluczone, że ktoś na tyle błyśnie formą, że zdąży przekonać do siebie selekcjonera. – Na wiosnę już tak wielkich eksperymentów się nie spodziewam. Trener postawi na sprawdzone nazwiska, ale jedno czy dwa wolne miejsca w kadrze mogą zostać – kończy Gilewicz.

Zainteresowany artykułem? Kliknij i przeczytaj całość
Submit to DeliciousSubmit to DiggSubmit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to StumbleuponSubmit to TechnoratiSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn
 
Responses (0)
No response for this article yet.

Polecane