Polecamy

You can skip ad in

SKIP AD >

0

0:00

/

0:00

EMBED THIS PLAYER
COPY

DOWNLOAD STARTED!

Jak daleko sięga wzrok ministra Błaszczaka?

Jak daleko sięga wzrok ministra Błaszczaka?


height=209© PAP

Organizacje pozarządowe podniosły alarm w sprawie pomysłu, który pojawił się podczas prac nad ustawą o powołaniu biura nadzoru wewnętrznego – instytucji, która ma pomóc Ministerstwu Spraw Wewnętrznych w walce z patologiami w podległych mu służbach. W czwartek posłowie dali ministrowi spraw wewnętrznych i administracji wgląd do materiałów z czynności operacyjno-rozpoznawczych przeprowadzanych przez podległych mu funkcjonariuszy.

To źródło ogromnej wiedzy zgromadzonej w policyjnych notatkach. Wiedza operacyjna znacząco różni się bowiem od wiedzy procesowej. Ta druga jest tym wszystkim, co można udowodnić oskarżonemu w sądzie. Wiedza operacyjna z kolei obejmuje informacje, które policjanci zgromadzili w czasie swej pracy, ale nie zawsze wystarczają one, by postawić daną osobę przed sądem.

Eksperci ostrzegają, że prerogatywy przyznane ministrowi Błaszczakowi pozwolą mu zaglądać do archiwów, w których znajdują się informacje od danych telekomunikacyjnych (kto do kogo dzwonił i gdzie logował się jego telefon komórkowy) po całą ciemną stronę społecznego życia (kto pił piwo w parku, wdał się w bójkę, przejechał na czerwonym świetle, bije żonę, dzieci lub znęca się nad psem), łącznie z niesprawdzonymi plotkami (czyli tym, co policjantom opowiedzieli tajni informatorzy, co jednak nie znalazło potwierdzenia).

Można się tylko zastanawiać, po co ministrowi spraw wewnętrznych, który wszak nie jest bezpartyjnym urzędnikiem ani związanym odpowiednimi rygorami funkcjonariuszem mundurowym, lecz politykiem, członkiem partii rządzącej, dostęp do takiej wiedzy. Czy ktoś będzie chciał wykorzystać ją w politycznej walce?

Mam nadzieję, że nie. Ale ze strony ekspertów pojawiają się też głosy, iż nowe regulacje mogą paradoksalnie... utrudnić pracę polskiej policji. Skuteczność mundurowych w dzisiejszych czasach zależy bowiem od współpracy policji z różnych krajów. Pytanie, czy funkcjonariusze np. z Europy Zachodniej będą dalej ochoczo dzielić się swymi ustaleniami z polskimi policjantami w sytuacji, gdy będą mieli choć cień wątpliwości, że zostaną one wykorzystane w celach politycznych.

Zainteresowany artykułem? Kliknij i przeczytaj całość
Submit to DeliciousSubmit to DiggSubmit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to StumbleuponSubmit to TechnoratiSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn
 
Responses (0)
No response for this article yet.

Polecane