Polecamy

You can skip ad in

SKIP AD >

0

0:00

/

0:00

EMBED THIS PLAYER
COPY

DOWNLOAD STARTED!

"Dziś patriotyzm to odsunięcie od władzy PiS. Za wszelką cenę"

"Dziś patriotyzm to odsunięcie od władzy PiS. Za wszelką cenę"


Święto Niepodległości jest dla mnie ważnym dniem. Po ponad 120 latach Polska zaistniała na mapie Europy jako suwerenne państwo. Wojnę narodów ześlij nam Panie - błagał Adam Mickiewicz, który przewidywał, że tylko w ten sposób, w przypadku pokłócenia się zaborców, nasz kraj ma szansę na odzyskanie niepodległości. Tak się stało, więc ten 11 listopada jest dla mnie ogromną radością.

Ale to nie bohaterskie przegrane powstania spowodowały, że Polacy obudzili się w 1918 roku. Pragnę podkreślić, że obudzili się jako świetnie wyszkolony, także w armiach zaborców, świadomy naród, wspaniale zintegrowany, rozumiejący swoją historię. Rozumiejący swoje miejsce w kulturze i na ziemi. Także dzięki książkom, które przeczytali, dzięki Mickiewiczowi, Słowackiemu, Sienkiewiczowi i Wyspiańskiemu. 

Dzięki spuściźnie tych wielkich pisarzy powstał jeden naród, nie tylko mówiący jednym językiem, ale i podobnie czujący. I to był największy triumf. Nie polskiego oręża, które przegrywało powstania, ale przede wszystkim polskiej kultury, która była fundamentem polskiego patriotyzmu do czasów II wojny światowej, a i również była wiodącą siłą polskiego patriotyzmu w czasie okupacji. Ba, te dzieła pozwoliły nam przejść przez ciemne lata komunizmu.

Czym jest dla mnie patriotyzm? Należę do grona ludzi, mam nadzieję licznego, którzy na pytanie, czym jest patriotyzm, lekko zwieszają głowę, bo nie bardzo by chcieli o tym mówić. Bo jeśli o patriotyzmie mówi się za dużo, to się ma z tym pojęciem jakieś kłopoty. Tak jak ewidentne kłopoty ma z nim chociażby minister obrony Antoni Macierewicz, który w sposób absolutnie śmieszny próbuje pobudzić patriotyzm Polaków, przywołując kawaleryjskie stopnie wojskowe takie jak rotmistrz, ułan czy dragon. Nie wiem, czy minister ma świadomość, że ośmiesza i polską armię, i polską tradycję, i polską kawalerię. Koń by się z tego uśmiał.

Niedawno widziałem fragment powtórzonej rozmowy Moniki Olejnik z księdzem biskupem Tadeuszem Pieronkiem, którego od wielu lat uważnie słucham i niezwykle szanuję. Redaktor Olejnik powiedziała, że Polska ośmiesza się swoją polityką zagraniczną, ale i wewnętrzną. Zgadzam się z tym, ale ksiądz biskup poprawił ją, mówiąc, że to nie Polska, ale polski rząd się ośmiesza. Ja bym jeszcze księdzu biskupowi powiedział: Ale ten rząd wybrało społeczeństwo polskie, dzięki ogromnemu poparciu polskiego Kościoła. I to społeczeństwo dalej ten ośmieszający Polskę rząd popiera. Jesteśmy wielkim narodem, ale żadnym społeczeństwem, jak twierdził Norwid.

W Święto Niepodległości ja żonie do ucha wierszy nie czytam, ale tego dnia przypomina mi się Reduta Ordona Adama Mickiewicza. Wysadzenie się w powietrze Ordona jawi mi się jako akt rozpaczy, protestu i pamięci, do którego przyrównałbym ofiarę pana Piotra, który podpalił się pod Pałacem Kultury. Akt Ordona był skierowany przeciwko carskim okupantom, akt pana Piotra, jeszcze bardziej rozpaczliwy, przeciwko wybranym przez własne społeczeństwo rządom. Mickiewicz go nie opisze. Został niestety tylko Rymkiewicz. Ale podobieństwo obu tych zdarzeń kojarzy się w sposób nieunikniony.

Podobnie jak w sposób równie nieunikniony 11 listopada przejdą dwa marsze. Bo są dwie Polski. Władca Kremla zaciera ręce, że Polacy kłócą się ze sobą i z całym światem. Patrzę na te marsze z ogromną obawą, bo wcześniej czy później może dojść do bratobójczej walki. I nie pomogą kordony policji podobne do tych, które ochraniają świętujących miesięcznice smoleńskie. Wystarczy prowokacja z jednej czy z drugiej strony. Z podziwem patrzyłem ostatnio na ludzi, którzy szli gęsiego, by wyrazić swoją żałobę i smutek po śmierci pana Piotra. To był marsz pokojowy, milczący, bez żadnych ekscesów. Wyrażał sprzeciw wobec partii, która nami rządzi.

Patriotyzm dla mnie to w tej chwili uczestnictwo w wyborach. Dwa lata temu społeczeństwo pokazało nam, że ma gdzieś wolność i szansę na udział w życiu publicznym. Dlatego dzisiaj patriotyzm to, w moim pojęciu, odsunięcie od władzy tej niepatriotycznej partii. Za wszelką cenę. Oby nie za cenę krwi.


Daniel Olbrychski.
Jeden z najznakomitszych polskich aktorów. Pierwszą dużą rolę zagrał w Popiołach Andrzeja Wajdy, wystąpił też m.in. w takich filmach jak Pan Wołodyjowski, Ogniem i mieczem, Pan Tadeusz, Przedwiośnie. Z powodzeniem gra w zagranicznych produkcjach - w 2010 roku w filmie Salt partnerował Angelinie Jolie. Ma troje dzieci z różnych związków. Jego trzecią żoną jest Krystyna Demska-Olbrychska. Od młodości uprawia boks i jeździ konno.

Zainteresowany artykułem? Kliknij i przeczytaj całość
Submit to DeliciousSubmit to DiggSubmit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to StumbleuponSubmit to TechnoratiSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn
 
Responses (0)
No response for this article yet.

Polecane