Robert Kubica wystartuje w serii wyścigów samochodowych DTM
 

Robert Kubica wystartuje w serii wyścigów samochodowych DTM

Robert Kubica Fot. PAP/Rafał GuzPierwszy Polak w Formule 1 Robert Kubica w nadchodzącym sezonie wystartuje w serii wyścigów samochodowych DTM - poinformowano w czwartek na konferencji prasowej. Jednocześnie pozostanie kierowcą testowym zespołu F1 Alfa Romeo Racing Orlen.

Orlen dotrzymuje słowa. Bardzo mocno zaangażowaliśmy się w sporty motorowe. Obiecaliśmy, że będziemy w Formule 1 i jesteśmy jako sponsor tytularny Alfa Romeo Racing, ale to nie wszystko. Polacy mają teraz swój zespół w DTM. Robert będzie jeździł samochodem marki BMW w biało-czerwonych barwach, naszych kolorach narodowych - powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Kubica, który w ubiegłym roku powrócił do ścigania w F1 po kilkuletniej przerwie spowodowanej wypadkiem uważa, że w DTM czeka go duże wyzwanie.

DTM jest mniej znany, ale zawsze budził mój duży respekt. Poziom rywalizujących w niej kierowców jest bardzo wysoki. To dla mnie nowy rodzaj rywalizacji, wielkie wyzwanie, na które bardzo się cieszę. Nigdy na torze nie rywalizowałem w pojeździe z dachem - przyznał Kubica, który jednocześnie pozostanie kierowcą testowym zespołu F1 Alfa Romeo Racing Orlen. 

Powrót do ścigania w F1 był dla mnie czymś szczególnym, niestety ubiegły rok nie poszedł tak, jak chciałem. Razem z PKN Orlen zostaję w F1, ale będę to łączył DTM, czeka mnie więc nie tylko sportowo, ale i logistycznie trudne zadanie - dodał.

Zadowolenia nie krył obecny na konferencji minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Trudno wyobrazić sobie rywalizację sportową na najwyższym poziomie bez mecenatu, bez kogoś, kto dzieli się swoimi dochodami. Przez sukcesy sportowe budujemy również markę Polski. Mazurek Dąbrowskiego na arenach sportowych jest wielką promocją naszego kraju. Dziękuję Robertowi Kubicy, że będzie imię Polski jeszcze skuteczniej rozsławiał. BMW w biało-czerwonych barwach na niemieckich torach to jest coś, to trudno przecenić z punktu widzenia Orlenu i polskiej gospodarki - podkreślił Sasin.

Samochody startujące w serii DTM (Deutsche Tourenwagen Masters) nazywane są bolidami F1 z dachem. Z zewnątrz wyglądają tak samo, jak te, które są do kupienia w salonach BMW czy Audi. Łączy je jednak tylko nazwa i wybrane elementy stylistyczne. W tym sezonie zostanie rozegranych dwadzieścia wyścigów serii DTM. Pierwszy weekend zaplanowano na belgijskim torze Zolder w dniach 25-26 kwietnia, ostatni w terminie 3-4 października na niemieckim Hockenheim.

Po rezygnacji Mercedesa po sezonie 2018 i Aston Martina w ubiegłym roku, w stawce DTM zostało tylko dwóch producentów - Audi i BMW. Pod koniec stycznia team BMW poinformował, że szóstym kierowcą fabrycznym tej ekipy będzie Jonathan Aberdein z RPA, a nie Kubica. W tej sytuacji dla Polaka jedyną możliwością startów w tegorocznym sezonie było wejście do zespołu klienckiego (finansowanego przez sponsora), na co zgodę wyraziło już kierownictwo teamu Formuły 1 Alfa Romeo. 

Jak podkreślił Obajtek, obecność polskiego zespołu na niemieckim rynku ma dla koncernu duże znaczenie wizerunkowe. Rozpoznawalność marki najlepiej buduje się przez sport. Od trzech lat przeznaczamy na to coraz większe kwoty i coraz bardziej jesteśmy widoczni - zapewnił prezes Orlenu.

Kubica w 2006 roku został pierwszym polskim kierowcą w F1. W 2008 roku w Kanadzie odniósł jedyne jak dotychczas zwycięstwo w wyścigu o GP. Jego karierę w najszybszej wyścigowej serii świata przerwał wypadek, do którego doszło w 2011 roku podczas Rajdu Ligurii. W jego wyniku doznał obrażeń, z których część okazała się trwała. 35-letni obecnie Polak nie poddał się jednak swoim ograniczeniom i dochodził do pełni sprawności najpierw w rajdach (w 2013 roku został mistrzem klasy WRC 2 - drugiej ligi rajdowych MŚ), a później, w 2018 roku, jako kierowca testowy i rozwojowy Williamsa w mistrzostwach świata Formuły 1. 

W ubiegłym roku był już kierowcą wyścigowym Williamsa. Jakość bolidów znacznie ustępowała jednak pojazdom rywali i jedyne, o co Kubica mógł walczyć przez większość sezonu, to uniknięcie ostatniego miejsca. Jego najlepszym wynikiem była 10. pozycja w wyścigu o Grand Prix Niemiec - zdobył wówczas jedyny punkt dla Williamsa w całym roku. Po sezonie rozstał się z tą ekipą, jednak ze światem Formuły 1 się nie żegna. Od początku roku wiadomo, że będzie kierowcą testowym zespołu Alfa Romeo Racing Orlen.(PAP)

krys/ mm/ wkp/