Tusk przyjechał na wybory. I nie wytrzymał... Jaki będzie - według niego - Parlament Europejski?

Tusk przyjechał na wybory. I nie wytrzymał... Jaki będzie - według niego - Parlament Europejski?
Nie wytrzymał. Donald Tusk przyjechał do Sopotu i zagłosował w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Po wyjściu z lokalu wyborczego podzielił się kilkoma mądrościami. Nie zabrakło haseł o antyeuropejskich trendach czy obronie Europy.

Donald Tusk głosował wraz z żoną Małgorzatą w obwodowej komisji wyborczej nr 8 w Sopocie.

Wszystko na to wskazuje, że po raz pierwszy, tak na serio, tutaj nad Wisłą przejęliśmy się wszyscy wyborami do Parlamentu Europejskiego, ale to jest znak dość czytelny w całej Europie ze względu na pewne krytyczne sytuacje, takie jak wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i coraz wyraźniejsze antyeuropejskie trendy w niektórych krajach. Ludzie naprawdę przejęli się Europą i uznali, że jest to coś, co warto bronić – ja mam przynajmniej takie wrażenie. I chyba w związku z tym także u nas, w Polsce, frekwencja będzie wyraźnie wyższa niż do tej pory w tego typu wyborach

- powiedział Tusk dziennikarzom po głosowaniu.

Zastrzegł, że to nie znaczy, że będziemy szczęśliwi z powodu tej frekwencji, bo pewnie to będzie nadal bardzo wyraźnie poniżej 50 procent.

Jak zaznaczył w jego przekonaniu w PE nie nastąpi żadna radykalna zmiana.

What's Your Reaction?

like
0
dislike
0
love
0
funny
0
angry
0
sad
0
wow
0