Zandberg: lewica z prospołecznym i prodemokratycznym programem daje nadzieję na zmianę

Zandberg: lewica z prospołecznym i prodemokratycznym programem daje nadzieję na zmianę
Adrian Zandberg Fot. PAP/Andrzej GrygielLewica ze swoim prospołecznym i demokratycznym programem daje nadzieję na zmianę, jest alternatywą dla prawicy mówiącej ludziom: damy wam chleb, ale zapłacicie za to wolnością - mówił w środę szef Lewicy Razem Adrian Zandberg. Podkreślił znaczenie działań w ostatnich dniach kampanii.

Lewica od samego rana prowadzi w Warszawie i w setkach miast w całej Polsce kampanię na ulicach, bo najważniejsze są te ostatnie dni, a jest nadzieja na zmianę - przekonywał Zandberg podczas akcji rozdawania kawy, drożdżówek i ulotek lewicy w Warszawie przy stacji metra Politechnika.

Jak mówił, po stronie opozycji jest nadzieja i tą nadzieję jest Lewica, tą nadzieją jest lista nr 3. 

Idziemy do tych wyborów z prospołecznym, demokratycznym programem, jesteśmy realną, silną alternatywą dla rządzących, jesteśmy szansą na to, żeby coś się zmieniło, żeby skończyć z rządami zaściankowej zamordystycznej prawicy, która mówi ludziom mniej więcej tyle: +damy wam chleb, ale zapłacicie za to wolnością - powiedział Zandberg dziennikarzom.

Jak podkreślił, Lewica to jest i chleb, i wolność, lewica to jest demokracja i sprawiedliwość społeczna, prawa człowieka i prawa pracownicze, prawa kobiet i bardzo konsekwentnie prowadzona polityka w interesie pracowników i pracownic.

Podsumowując ostatnie cztery lata, polityk przyznał, że wielu wyborców może odczuwać rozczarowanie tym, jak wyglądała opozycja w Sejmie. Ale zmiana jest możliwa i dopóki piłka jest w grze, wszystko może się zmienić, a Lewica, która rośnie w siłę i tych ostatnich dniach to widać szczególnie mocno, to jest właśnie szansa na tę zmianę - przekonywał.

Pytany, czy widzi szansę na stworzenie przez obecną opozycję silnego, spójnego programowo rządu, Zandberg odpowiedział: nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, decyzję 13 października o tym, kto będzie miał większość (w Sejmie), podejmą ludzie przy urnach wyborczych.

To co jest dla nas kluczowe, to jest nasz program, który jest prospołeczny, stoi po stronie pracowników, zakłada likwidację +śmieciówek+, podniesienie płac w budżetówce, wielki program mieszkaniowy, które obniży koszty życia w dużych i średnich miastach, i pozwoli młodym ludziom na to, żeby wynajmować mieszkanie dużo taniej niż dzisiaj - zaznaczył.

Kandydująca z nr 4 na liście warszawskiej KW SLD (tworzony przez SLD, Wiosnę, Lewicę Razem pod wspólnym logo Lewica) Magdalena Biejat oceniła, że obecność Lewicy w Sejmie, to jest nowa jakość uprawiania polityki, nowa jakość bycia w opozycji, nowa jakość być może rządzenia. Jeśli dacie nam na to szansę - dodała.

Rzeczniczka SLD i dwójka na warszawskiej liście Anna Maria Żukowska podkreśliła, że Lewica ma nadzieję być silną i liczebną ekipą w Sejmie. I będziemy wtedy rozmawiali z potencjalnymi partnerami o tym, czy formować rząd. Natomiast jedno jest pewne - nie sformujemy go ani Prawem i Sprawiedliwością, ani z Konfederacją - dodała.

Pytana o spodziewany wynik wyborów oceniła, że zależy to m.in. od frekwencji. Myślę, że mamy szansę na pewno na ponad 2 miliony głosów. Ile to będzie, jeżeli chodzi o procent poparcia, to zależy od tego, ile w ogóle ludzi w sumie zagłosuje. Ale myślę, że na kilkudziesięcioosobowy klub Lewicy w Sejmie nasi wyborcy mogą mieć nadzieję. Myślę, że to jest realna nadzieja - dodała Żukowska. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

rud/ mko/

What's Your Reaction?

like
0
dislike
0
love
0
funny
0
angry
0
sad
0
wow
0